Uśmiechnął się do mnie a ja odwzajemniłam uśmiech.Podszedł do mnie i chciał do mnie chyba zagadać ale przyjechał autobus i szybko do niego wsiadłam.Gdy już skasowałam bilet rozejrzałam się za wolnym miejscem,jedynym wolnym miejscem jakie znalazłam było na początku autobusu.
Cały autobus był pełny, niczym kolejki w biedronce -pomyślałam,nagle ktoś obok mnie usiadł .Spojrzałam i okazało się że to ta sama osoba co była na przystanku.
Ja to mam szczęście,zagadać mam do niego czy jak? -pomyślałam lekko zdenerwowana
-Cześć znowu się spotykamy ,chciałem zagadać ale znikłaś mi z oczu -odpowiedział z uśmiechem
-Haha prawda -odpowiedziałam
-A tak w ogóle to jak masz na imię?
-Amelia,a Ty ? -powiedziałam z ciekawości
-Konrad ,bardzo ładne imię -powiedział patrząc mi w oczy .
-Ale to tylko twoje zdanie ale i tak bardzo dziękuję -odpowiedziałam z uśmiechem
Podróż była krótka a chłopak był niezmiernie gadatliwy gdy dotarłam na miejsce pożegnałam się z jakże miłym nowo poznanym chłopakiem i poszłam w kierunku klasy.Widziałam że wchodził do tego samego budynku co ja ale nie kojarzyłam go żeby kiedykolwiek chodził do tej szkoły.
Przyszłam pod klasę odstawiłam torbę i przywitałam się z moją przyjaciółką Kingą po czym zaczęłam rozmowę o chłopaku o imieniu Konrad.
Rozmowa długo się ciągła po czym zadzwonił dzwonek i wszyscy weszli do klasy.Na środek wyszła nasza wychowawczyni i oznajmiła nas że doszedł do naszej klasy nowy uczeń.Cała klasa była zaciekawiona kto mógłby do nas dojść,sama nie ukrywam że wraz z Kingą byłyśmy zdziwione że w środku roku szkolnego doszła do nas nowa osoba.
-Możesz już wejść -oznajmiła nauczycielka i wszedł do klasy całkiem nieznajomy nikomu chłopak.
Byłam zszokowana, że nowym uczniem okazał się chłopak którego niedawno poznałam.
Odwróciłam się do Kingi i powiedziałam:
-To ten o którym Ci mówiłam
-Serio ? Mówiłaś prawdę że jest ładny.Patrz na te jego brązowe cudne oczy -odpowiedziała
-Cisza, przedstaw się klasie i możesz zająć jakieś wolne miejsce.-powiedziała nauczycielka uciszając klasę
-Nazywam się Konrad Piaseczny i przeprowadziłem się tydzień temu do tego miasta,mam nadzieję że miło mnie przyjmiecie i poznam wiele miłych osób.
-Myślę że miło przyjmiecie kolegę,a teraz możesz zająć miejsce
Rozejrzał się po klasie niepewnym wzrokiem po czym ruszył w moją stronę.Były 3 wolne ławki a on wybrał ławkę która była wolna przede mną.
-Znowu się widzimy,poza tym nie spodziewałem się że chodzisz do tej szkoły -powiedział do mnie patrząc się na mnie.
-Haha a ja nie wiedziałam że ktoś nowy do nas dojdzie -powiedziałam z uśmiechem
Zadzwonił dzwonek na przerwę,klasa ciepło przyjęła Konrada a dziewczyny już się kręciły wokół niego.
-Co mamy teraz? -powiedziała do mnie Klaudia,znajoma z klasy
-Chyba matme o ile się nie mylę
Odłożyłam torbę i poszłam pogadać z Kingą i Sarą
-Patrz na te przesłodzone lalunie i na Laurę,ciągle się kręci wokół Konrada -Powiedziała zirytowana Kinga.
-Oj nie przesadzaj,poza tym Laura zawsze taka jest kręci się wokół chłopaków i nie gada z żadnymi dziewczynami-powiedziała Sara
-Słyszałaś o tej głośnej sprawie co dziewczyna z klasy IIC dała jej z liścia przy chłopakach?-powiedziała Kinga wyciągając z torby jedzenie.
-Słyszałam podobno Laury nie było przez kilka dni w szkole,chłopacy podobno jakoś dogadywali tej dziewczynie że się przeniosła.-powiedziała Sara
-Serio ? Ja podobno słyszałam że to Laura dogadywała tej dziewczynie -powiedziałam
-Kto wie jaka jest prawda -powiedziała Kinga jedząc kanapkę
-Dobra dziewczyny ja idę do sklepiku bo się głodna przez ciebie Kinga zrobiłam -powiedziała Sara opierając się łokciem o Kingę.
-Amelia ! -krzyknął Konrad po czym do nas podszedł.
-Wraz z klasą idziemy po szkole na karaoke w pobliskiej restauracji i pytam się czy chciałabyś z nami iść
-Jasne nie ma problemu ale musi iść ze mną Kinga może iść?-spytałam,jednocześnie wzięłam Kingę pod ramię
-Jasne,im więcej osób tym weselej.
-Konrad chodź na chwilę musimy jeszcze pogadać w sprawie o karaoke-powiedziała Laura ciągnąc za rękę Konrada.
-Dobra dziewczyny to ja idę-oznajmił chłopak po czym poszedł w stronę nowych znajomych.
-Czemu ja muszę z tobą iść,w ogóle widziałaś Laurę szła z nim za rękę.Kto idzie z nowo poznanym chłopakiem za rękę-powiedziała Kinga krzyżując ręce
-Słyszałaś im więcej ludzi tym weselej-odpowiedziałam zamyślona
Po chwili zadzwonił dzwonek na lekcje...
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo dziękuję tym którzy przeczytali rozdział 2 jak i bardzo dziękuję Weronice i Pauli że pomogły mi w napisaniu rozdziału 2 :D
Mam nadzieję że komuś się spodobała część 2 i przepraszam że dodałam część 2 później niż zwykle ale nie miałam czasu i tak jakoś wyszło ale dzięki temu więcej napisałam xD
Mówiąc później mam namyśli że planuje rozdziały pisać w niedziele czy w sobotę :)Możecie pisać komentarze z krytyką co mogłabym poprawić i czy wam się spodobało :)