czwartek, 24 grudnia 2015

Życzenia+brak postów

  Na wstępie chciałabym Wam życzyć Niech magiczna moc wigilijnego wieczoru przyniesie wam spokój i radość.
Niech każda chwila świąt Bożego Narodzenia żyje własnym pięknem, a Nowy Rok obdaruje was pomyślnością i szczęściem. Najpiękniejszych,zdrowych,radosnych świąt Bożego Narodzenia i czego sobie tam zapragniecie :)


Chciałabym przeprosić dlaczego nie było rozdziałów ,mówię iż nie miałam czasu szły Święta a z tym wiążę się czas który trzeba poświęcić na potrawy na Święta i inne rzeczy.Nie miałam również pomysłu co dalej napisać i tak jakoś wyszło ;//

To jeszcze raz Wesołych Świąt spędzonych z rodziną zdrowia,dobrych ocen,zdania egzaminów,powodzenia u płci przeciwnej i czego sobie tam zażyczycie :))
Obiecuję że jutro pojawi się 3 rozdział :))

wtorek, 1 grudnia 2015

Część 2

   Uśmiechnął się do mnie a ja odwzajemniłam uśmiech.Podszedł do mnie i chciał do mnie chyba zagadać ale przyjechał autobus i szybko do niego wsiadłam.Gdy już skasowałam bilet rozejrzałam się za wolnym miejscem,jedynym wolnym miejscem jakie znalazłam było na początku autobusu.
Cały autobus był pełny, niczym kolejki w biedronce -pomyślałam,nagle ktoś obok mnie usiadł .Spojrzałam i okazało się że to ta sama osoba co była na przystanku.
Ja to mam szczęście,zagadać mam do niego czy jak? -pomyślałam lekko zdenerwowana 
-Cześć znowu się spotykamy ,chciałem zagadać ale znikłaś mi z oczu -odpowiedział z uśmiechem 
-Haha prawda -odpowiedziałam
-A tak w ogóle to jak masz na imię? 
-Amelia,a Ty ? -powiedziałam z ciekawości 
-Konrad ,bardzo ładne imię -powiedział patrząc mi w oczy  .
-Ale to tylko twoje zdanie ale i tak bardzo dziękuję -odpowiedziałam z uśmiechem 
Podróż była krótka a chłopak był niezmiernie gadatliwy gdy dotarłam na miejsce pożegnałam się z jakże miłym nowo poznanym chłopakiem i poszłam w kierunku klasy.Widziałam że wchodził do tego samego budynku co ja ale nie kojarzyłam go żeby kiedykolwiek chodził do tej szkoły.
Przyszłam pod klasę odstawiłam torbę i przywitałam się z moją przyjaciółką Kingą po czym zaczęłam rozmowę o chłopaku o imieniu Konrad.
Rozmowa długo się ciągła po czym zadzwonił dzwonek i wszyscy weszli do klasy.Na środek wyszła nasza wychowawczyni i oznajmiła nas że doszedł do naszej klasy nowy uczeń.Cała klasa była zaciekawiona kto mógłby do nas dojść,sama nie ukrywam że wraz z Kingą byłyśmy zdziwione że w środku roku szkolnego doszła do nas nowa osoba.
-Możesz już wejść -oznajmiła nauczycielka i wszedł do klasy całkiem nieznajomy nikomu chłopak.
Byłam zszokowana, że  nowym  uczniem okazał się chłopak  którego niedawno poznałam.
Odwróciłam się do Kingi i powiedziałam:
-To ten o którym Ci mówiłam 
-Serio ? Mówiłaś prawdę że jest ładny.Patrz na te jego brązowe cudne oczy -odpowiedziała 
-Cisza, przedstaw się klasie i możesz zająć jakieś wolne miejsce.-powiedziała nauczycielka uciszając klasę 
-Nazywam się Konrad Piaseczny i przeprowadziłem się tydzień temu do tego miasta,mam nadzieję że miło mnie przyjmiecie i poznam wiele miłych osób.
-Myślę że miło przyjmiecie kolegę,a teraz możesz zająć miejsce
Rozejrzał się po klasie niepewnym wzrokiem po czym ruszył w moją stronę.Były 3 wolne ławki a on wybrał ławkę która była wolna przede mną.
-Znowu się widzimy,poza tym nie spodziewałem się że chodzisz do tej szkoły -powiedział do mnie  patrząc się na mnie.  
-Haha a ja nie wiedziałam że ktoś nowy do nas dojdzie -powiedziałam z uśmiechem 
Zadzwonił dzwonek na przerwę,klasa ciepło przyjęła Konrada a dziewczyny już się kręciły wokół niego.
-Co mamy teraz? -powiedziała do mnie Klaudia,znajoma z klasy 
-Chyba matme o ile się nie mylę
Odłożyłam torbę i poszłam pogadać z Kingą i Sarą 
-Patrz na te przesłodzone lalunie i na Laurę,ciągle się kręci wokół Konrada -Powiedziała zirytowana Kinga.
-Oj nie przesadzaj,poza tym Laura zawsze taka jest kręci się wokół chłopaków i nie gada z żadnymi dziewczynami-powiedziała Sara
-Słyszałaś o tej głośnej sprawie co dziewczyna z klasy IIC dała jej z liścia przy chłopakach?-powiedziała Kinga wyciągając z torby jedzenie.
-Słyszałam podobno Laury nie było przez kilka dni w szkole,chłopacy podobno jakoś dogadywali tej dziewczynie że się przeniosła.-powiedziała Sara 
-Serio ? Ja podobno słyszałam że to Laura dogadywała tej dziewczynie -powiedziałam
-Kto wie jaka jest prawda -powiedziała Kinga jedząc kanapkę
-Dobra dziewczyny ja idę do sklepiku bo się głodna przez ciebie Kinga zrobiłam -powiedziała Sara opierając się łokciem o Kingę.
-Amelia ! -krzyknął Konrad po czym do nas podszedł.
-Wraz z klasą idziemy po szkole na karaoke w pobliskiej restauracji i pytam się czy chciałabyś z nami iść
-Jasne nie ma problemu ale musi iść ze mną Kinga może iść?-spytałam,jednocześnie wzięłam Kingę pod ramię
-Jasne,im więcej osób tym weselej.
-Konrad chodź na chwilę musimy jeszcze pogadać w sprawie o karaoke-powiedziała Laura ciągnąc za rękę Konrada.
-Dobra dziewczyny to ja idę-oznajmił chłopak po czym poszedł w stronę nowych znajomych.
-Czemu ja muszę z tobą iść,w ogóle widziałaś Laurę szła z nim za rękę.Kto idzie z nowo poznanym chłopakiem za rękę-powiedziała Kinga krzyżując ręce
-Słyszałaś im więcej ludzi tym weselej-odpowiedziałam zamyślona
Po chwili zadzwonił dzwonek na lekcje...
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bardzo dziękuję tym którzy przeczytali rozdział 2 jak i bardzo dziękuję Weronice i Pauli że pomogły mi w napisaniu rozdziału 2 :D
Mam nadzieję że komuś się spodobała część 2 i przepraszam że dodałam część 2 później niż zwykle ale nie miałam czasu i tak jakoś wyszło ale dzięki temu więcej napisałam xD
Mówiąc później mam namyśli że planuje rozdziały pisać w niedziele czy w sobotę :)Możecie pisać komentarze z krytyką co mogłabym poprawić i czy wam się spodobało :)



sobota, 21 listopada 2015

Część 1

 Dzień rozpoczynał się pochmurny i deszczowy.Bolały mnie plecy od długiego leżenia,po czym zeszłam z łózka by zobaczyć jaka jest pogoda.Na niebie było widać ciemne chmury i słychać było grzmot który uderzył obok mojego domu w pobliskie drzewo.
-Ech -pomyślałam i zeszłam na dół na śniadanie. Byłam tak głodna że aż zaburczało mi w brzuchu.
-Oho,ciekawe co na śniadanie -powiedziałam do siebie i otworzyłam drzwi kuchni. Przywitała  mnie mama z szerokim uśmiechem na ustach , a tata jak zwykle siedział obok i czytał gazetę.
Usiadłam na krześle przy ścianie i zaczęłam jeść śniadanie.
-Gdzie Ania?-spytałam z jedzeniem w buzi .
-Amelia,nie mów z pełną buzią,zaraz powinna zejść ,aż tak się za nią stęskniłaś ?-zaśmiała się mama
Po chwili słychać było otwierające się drzwi od kuchni a w progu stała moja starsza siostra,Ania
Moja siostra to wysoka brunetka z zielonymi oczami,jak zwykle przyszła w swoich różowych kapciach i różowej piżamie,a na głowie miała popętane włosy.W porównaniu do mnie jest bardziej towarzyska,zabawna i przyjacielska.Czasem chodzi na imprezy ale też siedzi w domu by uczyć się na sprawdziany,musi się uczyć ponieważ jest w klasie maturalnej a z tym lepiej nie żartować.
-Cześć -powiedziała do mnie i usiadła naprzeciwko mnie.
-Cześć,nauczona na sprawdzian z matematyki ? -zapytałam żeby nie ciągnąć zbędnej ciszy.
Nie odpowiedziała na moje pytanie po czym wyszła z kuchni i poszła do swojego pokoju 
Gdy tak na nią popatrzyłam ,nie było jej codziennego uśmiechu a poza tym była jakaś smutna i zamyślona.
Podziękowałam za śniadanie i poszłam się ubierać do szkoły,długo stałam przed szafą zastanawiając się co ubrać.Po długim namyśle Amelia założyła ciuchy które nawet nie wiedziała że się tam znajdują między innymi założyła:
Gdy już się ubrała poszła do lustra uczesać włosy,w lustrze widać było średniego wzrostu blondynkę o niebieskich oczach.Włosy związała w długiego warkocza na bok.Po czym ubrała swoją zimową kurtkę i czapkę.W pośpiechu wzięła swoją czarną torbę z nike i zeszła na dół po schodach.
-Ania już poszła ?-spytałam 
-Tak,niedawno wyszła a czemu pytasz? -odpowiedział mi mój tata
-Naprawdę ? Nie zauważyłam,dobra idę bo mi autobus ucieknie -pożegnałam się z tatą i pobiegłam na autobus.Stałam na przystanku z jakieś dobre 15 minut,wiatr wiał a na dworze było zimno.Po chwili przyszedł wysoki brunet,wyglądał na osobę w moim wieku.Spojrzałam na niego po czym sam na mnie spojrzał a ja szybko odwróciłam wzrok Spojrzałam jeszcze raz na niego,chłopak się co chwile na mnie patrzył po czym uśmiechnął się do mnie a ja odwzajemniłam uśmiech.....
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Mam nadzieję że pierwsza część wam się spodobała (o ile ktoś będzie czytał mojego bloga).
Możecie pisać komentarze z krytyką co mogłabym poprawić i czy wam się spodobało :)
Druga część pojawi się niebawem :)
W sumie to było dla mnie trudne żeby nie pisać żadnych emotek xD

wtorek, 17 listopada 2015

Pierwszy post

Witam na moim blogu ! :)
Nazywam się Sandra i od czasu do czasu będę tu pisać posty,stworzyłam ten blog by jakoś móc pisać opowiadania.
Planuję pisać opowiadania jak i zwykłe posty :)
Blog potem zmieni się nie do poznania,planuję dodać muzykę,chat i zmienić wgl tło ale to w dalekiej przyszłości :)
Mam nadzieje że ktoś przynajmniej będzie czytać tego bloga xDD
To do następnego posta! ;)