Dzień rozpoczynał się pochmurny i deszczowy.Bolały mnie plecy od długiego leżenia,po czym zeszłam z łózka by zobaczyć jaka jest pogoda.Na niebie było widać ciemne chmury i słychać było grzmot który uderzył obok mojego domu w pobliskie drzewo.
-Ech -pomyślałam i zeszłam na dół na śniadanie. Byłam tak głodna że aż zaburczało mi w brzuchu.
-Oho,ciekawe co na śniadanie -powiedziałam do siebie i otworzyłam drzwi kuchni. Przywitała mnie mama z szerokim uśmiechem na ustach , a tata jak zwykle siedział obok i czytał gazetę.
Usiadłam na krześle przy ścianie i zaczęłam jeść śniadanie.
-Gdzie Ania?-spytałam z jedzeniem w buzi .
-Amelia,nie mów z pełną buzią,zaraz powinna zejść ,aż tak się za nią stęskniłaś ?-zaśmiała się mama
Po chwili słychać było otwierające się drzwi od kuchni a w progu stała moja starsza siostra,Ania
Moja siostra to wysoka brunetka z zielonymi oczami,jak zwykle przyszła w swoich różowych kapciach i różowej piżamie,a na głowie miała popętane włosy.W porównaniu do mnie jest bardziej towarzyska,zabawna i przyjacielska.Czasem chodzi na imprezy ale też siedzi w domu by uczyć się na sprawdziany,musi się uczyć ponieważ jest w klasie maturalnej a z tym lepiej nie żartować.
-Cześć -powiedziała do mnie i usiadła naprzeciwko mnie.
-Cześć,nauczona na sprawdzian z matematyki ? -zapytałam żeby nie ciągnąć zbędnej ciszy.
Nie odpowiedziała na moje pytanie po czym wyszła z kuchni i poszła do swojego pokoju
Gdy tak na nią popatrzyłam ,nie było jej codziennego uśmiechu a poza tym była jakaś smutna i zamyślona.
Podziękowałam za śniadanie i poszłam się ubierać do szkoły,długo stałam przed szafą zastanawiając się co ubrać.Po długim namyśle Amelia założyła ciuchy które nawet nie wiedziała że się tam znajdują między innymi założyła:
Gdy już się ubrała poszła do lustra uczesać włosy,w lustrze widać było średniego wzrostu blondynkę o niebieskich oczach.Włosy związała w długiego warkocza na bok.Po czym ubrała swoją zimową kurtkę i czapkę.W pośpiechu wzięła swoją czarną torbę z nike i zeszła na dół po schodach.
-Ania już poszła ?-spytałam
-Tak,niedawno wyszła a czemu pytasz? -odpowiedział mi mój tata
-Naprawdę ? Nie zauważyłam,dobra idę bo mi autobus ucieknie -pożegnałam się z tatą i pobiegłam na autobus.Stałam na przystanku z jakieś dobre 15 minut,wiatr wiał a na dworze było zimno.Po chwili przyszedł wysoki brunet,wyglądał na osobę w moim wieku.Spojrzałam na niego po czym sam na mnie spojrzał a ja szybko odwróciłam wzrok Spojrzałam jeszcze raz na niego,chłopak się co chwile na mnie patrzył po czym uśmiechnął się do mnie a ja odwzajemniłam uśmiech.....
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Mam nadzieję że pierwsza część wam się spodobała (o ile ktoś będzie czytał mojego bloga).
Możecie pisać komentarze z krytyką co mogłabym poprawić i czy wam się spodobało :)
Druga część pojawi się niebawem :)
W sumie to było dla mnie trudne żeby nie pisać żadnych emotek xD

KRYTYKUJE CIE HIHIHI 8))
OdpowiedzUsuńNie no extraa ♥ nie mg się doczekac 2 częsci ♥