Po chwili zadzwonił dzwonek na lekcje...
Wszyscy weszli do klasy i zajęli miejsca. Jak na każdej lekcji matematyki zaczęliśmy robić zadania i po kolei szliśmy do tablicy.
Szybko zleciały te wszystkie lekcje i nastąpił czas gdy musiałam iść na spotkanie ze znajomymi z klasy.
-To jak idziemy ? -zapytałam
-Jakoś nie chce mi się tam iść -powiedziała Kinga z kwaszoną miną
-Oj nie przesadzaj,chyba mnie nie wystawisz?
-Skądże znowu,idę tylko ze względu na ciebie i że będzie tam Mikołaj
-Uuuu Mikołaj mówisz -powiedziałam ruszając brwiami
-Oj cicho bądź bo cie zaraz walne
-Haahhaha grozisz mi ?
Rozmowa ciągła się aż przyszli po nas chłopacy z klasy.
-Laury nie ma z wami ? -powiedziałam z dziwnym uśmiechem który szybko schowałam ręką
-Laura jest już na miejscu i do nas dzwoniła -powiedział wysoki,szczupły chłopak o czarnych włosach który ma na imię Daniel.
-Aaa rozumiem
-Haahh myślałaś że jej nie ma? -szepnęła Kinga
-Ta,a to ci niespodzianka
-Weź się na przyszłość tak nie szczerz bo wyglądasz jak jakiś zboczeniec
-T-to nie moja wina,to tak jakoś się uśmiechnęłam
-Tak sobie tłumacz hahah
Droga jakoś specjalnie się nie dłużyła,poza tym restauracja była dość blisko szkoły
-O tutaj,tutaj -krzyknęła Laura
-Zajęłaś nam już stolik,wielkie dzięki -powiedział Daniel
-Spoko nie ma problemu
Do stolika zasiadło 5 osób
Usiadłam obok Kingi i Konrada natomiast był z nami jeszcze Daniel który jak zwykle usiadł obok Laury.
Za jakieś 10 minut przyszedł Mikołaj,Dawid przyjaciel Mikołaja i chłopak Karoliny,Karolina dziewczyna Dawida i przyjaciółka Wiktorii, jakże i sam kolega Daniela - Szymon również przyszedł.
Naprzeciwko mnie usiadł Szymon który cały czas świdrował mnie wzrokiem co było bardzo frustrujące.
-To co najpierw pizza ?-zapytała Laura
-Jasne czemu nie -powiedział Daniel
Po zjedzeniu pizzy tak się zamyśliłam że aż nie zauważyłam zniknięcia Laury i Konrada co mnie bardzo zaniepokoiło.
-To co kto pierwszy śpiewa?-powiedziała Wiktoria
-No jak to kto,oczywiście że Konrad -powiedział Szymon
-A właśnie gdzie jest Laura i Konrad?-zapytała Kinga
-Konrad mówił że idą się przejść-powiedziała Karolina
-Zaprasza na wypad a jak przychodzi co do czego to idzie flirtować z tą łajzą -powiedziała jakże głośno Kinga
-Oj Kinga nie przesadzaj-powiedziałam
-Ja nie przesadzam po prostu wyrażam swoje zdanie
Wszyscy obecni przy stole rozmawiali ze sobą a ja rozmyślałam,i zauważyłam z okna idącego Konrada z Laurą.Laura szła z wielkim uśmiechem na ustach niczym dziecko które dostało cukierka.
Ciekawe co się stało-pomyślałam
Laura weszła do restauracji radosnym krokiem
-Słuchajcie wszyscy mam wam coś do powiedzenia -powiedziała z zachwytem Laura
Oczywiście wszyscy byli tak zajęci że nikt jej nie usłyszał z wyjątkiem mnie.Nawet Kinga,która próbowała zagadać do Mikołaja była jakże zajęta.
-A dobra nieważne -powiedziała zmieszana Laura która usiadła obok Konrada
Na zegarku wybiła godzina 19 i wszyscy wychodzili już do domu.Pożegnałam się z Kingą i już miałam wychodzić gdy..
-Amelia poczekaj,odprowadzę cie i tak jedziemy tym samym autobusem-powiedział Konrad
Laura spojrzała się na Konrada,gdyby się dało zabijać wzrokiem,byłoby już po mnie
Ubraliśmy się i wyszliśmy z restauracji,chciałam jakoś zacząć rozmowę ale nie wiedziałam od czego.
-Całkiem fajna ta szkoła-powiedział
-Widzę że dobrze się dogadujesz z innymi
-A no można tak powiedzieć
Byłam ciekawa co Laura chciała powiedzieć w restauracji,dlatego iż postanowiłam go zapytać czy wie o co chodzi.
-Wybrali Cię abyś pierwszy zaśpiewał gdy cie nie było
-Co serio ? Uwierz nie chciałabyś mnie słyszeć jak śpiewam-powiedział z uśmiechem
-Hahah skąd wiesz? Może chciałam usłyszeć cie jakbyś śpiewał
Poległam,nie wykrztusiłam ani słowa o Laurze,dotarliśmy na przystanek i czekaliśmy na autobus
-Nie usiądziesz?-zapytałam siedząc na ławce
-Nie dzięki,wole postać
-Jak chcesz
Kurde po co ja to powiedziałam,teraz wyszłam na jakąś idiotkę -pomyślałam
-Wiesz co ....jesteś bardzo miła,w ogóle to od razu cie polubiłem i stwierdziłem że jesteś godna zaufania.-powiedział opierając się o ścianę.
-Eem bardzo miło mi to słyszeć i jestem podobnego zdania o tobie-powiedziałam lekko się rumieniąc
-Wiesz co może chciała powiedzieć Laura w restauracji? -przełamałam się i zadałam to pytanie
-Laura hmm w jakim momencie?
-Gdy wróciliście z spaceru
-A too em nie wiem o co mogło jej chodzić,wybacz -powiedział zakłopotany
-Myślałam że to coś ważnego jak widziałam ją taką radosną,aż się zdziwiłam
Trwała cisza,przyjechał autobus wsiadłam do niego,a następnie wybrałam miejsce i usiadłam.
-Mogę się dosiąść -zapytał Konrad
-Jasne siadaj -powiedziałam zabierając swoją torbę z siedzenia
-Dzięki..w sumie co do twojego pytania to..
-A przepraszam nie powinnam była ciebie tak o wszystko wypytywać-powiedziałam przerywając mu w połowie tego co chciał powiedzieć.
Następnie była cisza która trwała do połowy drogi..
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wszyscy weszli do klasy i zajęli miejsca. Jak na każdej lekcji matematyki zaczęliśmy robić zadania i po kolei szliśmy do tablicy.
Szybko zleciały te wszystkie lekcje i nastąpił czas gdy musiałam iść na spotkanie ze znajomymi z klasy.
-To jak idziemy ? -zapytałam
-Jakoś nie chce mi się tam iść -powiedziała Kinga z kwaszoną miną
-Oj nie przesadzaj,chyba mnie nie wystawisz?
-Skądże znowu,idę tylko ze względu na ciebie i że będzie tam Mikołaj
-Uuuu Mikołaj mówisz -powiedziałam ruszając brwiami
-Oj cicho bądź bo cie zaraz walne
-Haahhaha grozisz mi ?
Rozmowa ciągła się aż przyszli po nas chłopacy z klasy.
-Laury nie ma z wami ? -powiedziałam z dziwnym uśmiechem który szybko schowałam ręką
-Laura jest już na miejscu i do nas dzwoniła -powiedział wysoki,szczupły chłopak o czarnych włosach który ma na imię Daniel.
-Aaa rozumiem
-Haahh myślałaś że jej nie ma? -szepnęła Kinga
-Ta,a to ci niespodzianka
-Weź się na przyszłość tak nie szczerz bo wyglądasz jak jakiś zboczeniec
-T-to nie moja wina,to tak jakoś się uśmiechnęłam
-Tak sobie tłumacz hahah
Droga jakoś specjalnie się nie dłużyła,poza tym restauracja była dość blisko szkoły
-O tutaj,tutaj -krzyknęła Laura
-Zajęłaś nam już stolik,wielkie dzięki -powiedział Daniel
-Spoko nie ma problemu
Do stolika zasiadło 5 osób
Usiadłam obok Kingi i Konrada natomiast był z nami jeszcze Daniel który jak zwykle usiadł obok Laury.
Za jakieś 10 minut przyszedł Mikołaj,Dawid przyjaciel Mikołaja i chłopak Karoliny,Karolina dziewczyna Dawida i przyjaciółka Wiktorii, jakże i sam kolega Daniela - Szymon również przyszedł.
Naprzeciwko mnie usiadł Szymon który cały czas świdrował mnie wzrokiem co było bardzo frustrujące.
-To co najpierw pizza ?-zapytała Laura
-Jasne czemu nie -powiedział Daniel
Po zjedzeniu pizzy tak się zamyśliłam że aż nie zauważyłam zniknięcia Laury i Konrada co mnie bardzo zaniepokoiło.
-To co kto pierwszy śpiewa?-powiedziała Wiktoria
-No jak to kto,oczywiście że Konrad -powiedział Szymon
-A właśnie gdzie jest Laura i Konrad?-zapytała Kinga
-Konrad mówił że idą się przejść-powiedziała Karolina
-Zaprasza na wypad a jak przychodzi co do czego to idzie flirtować z tą łajzą -powiedziała jakże głośno Kinga
-Oj Kinga nie przesadzaj-powiedziałam
-Ja nie przesadzam po prostu wyrażam swoje zdanie
Wszyscy obecni przy stole rozmawiali ze sobą a ja rozmyślałam,i zauważyłam z okna idącego Konrada z Laurą.Laura szła z wielkim uśmiechem na ustach niczym dziecko które dostało cukierka.
Ciekawe co się stało-pomyślałam
Laura weszła do restauracji radosnym krokiem
-Słuchajcie wszyscy mam wam coś do powiedzenia -powiedziała z zachwytem Laura
Oczywiście wszyscy byli tak zajęci że nikt jej nie usłyszał z wyjątkiem mnie.Nawet Kinga,która próbowała zagadać do Mikołaja była jakże zajęta.
-A dobra nieważne -powiedziała zmieszana Laura która usiadła obok Konrada
Na zegarku wybiła godzina 19 i wszyscy wychodzili już do domu.Pożegnałam się z Kingą i już miałam wychodzić gdy..
-Amelia poczekaj,odprowadzę cie i tak jedziemy tym samym autobusem-powiedział Konrad
Laura spojrzała się na Konrada,gdyby się dało zabijać wzrokiem,byłoby już po mnie
Ubraliśmy się i wyszliśmy z restauracji,chciałam jakoś zacząć rozmowę ale nie wiedziałam od czego.
-Całkiem fajna ta szkoła-powiedział
-Widzę że dobrze się dogadujesz z innymi
-A no można tak powiedzieć
Byłam ciekawa co Laura chciała powiedzieć w restauracji,dlatego iż postanowiłam go zapytać czy wie o co chodzi.
-Wybrali Cię abyś pierwszy zaśpiewał gdy cie nie było
-Co serio ? Uwierz nie chciałabyś mnie słyszeć jak śpiewam-powiedział z uśmiechem
-Hahah skąd wiesz? Może chciałam usłyszeć cie jakbyś śpiewał
Poległam,nie wykrztusiłam ani słowa o Laurze,dotarliśmy na przystanek i czekaliśmy na autobus
-Nie usiądziesz?-zapytałam siedząc na ławce
-Nie dzięki,wole postać
-Jak chcesz
Kurde po co ja to powiedziałam,teraz wyszłam na jakąś idiotkę -pomyślałam
-Wiesz co ....jesteś bardzo miła,w ogóle to od razu cie polubiłem i stwierdziłem że jesteś godna zaufania.-powiedział opierając się o ścianę.
-Eem bardzo miło mi to słyszeć i jestem podobnego zdania o tobie-powiedziałam lekko się rumieniąc
-Wiesz co może chciała powiedzieć Laura w restauracji? -przełamałam się i zadałam to pytanie
-Laura hmm w jakim momencie?
-Gdy wróciliście z spaceru
-A too em nie wiem o co mogło jej chodzić,wybacz -powiedział zakłopotany
-Myślałam że to coś ważnego jak widziałam ją taką radosną,aż się zdziwiłam
Trwała cisza,przyjechał autobus wsiadłam do niego,a następnie wybrałam miejsce i usiadłam.
-Mogę się dosiąść -zapytał Konrad
-Jasne siadaj -powiedziałam zabierając swoją torbę z siedzenia
-Dzięki..w sumie co do twojego pytania to..
-A przepraszam nie powinnam była ciebie tak o wszystko wypytywać-powiedziałam przerywając mu w połowie tego co chciał powiedzieć.
Następnie była cisza która trwała do połowy drogi..
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam że nie dodałam w terminie ale nie miałam zbytnio weny także bardzo przepraszam :(
Jeszcze lekka depresja po kończących świętach także nie byłam w stanie :))
Mam nadzieję że 3 rozdział się spodobał :))
Piszcie komentarze czy wam się spodobało i co mogłabym poprawić :)
Jeszcze lekka depresja po kończących świętach także nie byłam w stanie :))
Mam nadzieję że 3 rozdział się spodobał :))
Piszcie komentarze czy wam się spodobało i co mogłabym poprawić :)
Super *U*
OdpowiedzUsuń